Rok z Pokemon Unite! Czy gra jest nadal warta uwagi?

Pokemon Unite niedawno świętowało swoją pierwszą rocznicę, a ja wraz z innymi graczami zastanawiam się, czy ostatni rok przyniósł dobrze, czy niedobre zmiany?

Jak szybko ten czas leci. Pierwsze moje surowe wrażenia napisałem, kiedy gra wyszła – 21 lipca 2021 r. a potem wpadła recenzja (do której napisania zaprosiłem również was), a sama gra dostała ode mnie bardzo wysoką notę – 8,5/10.

Od tamtego czasu minął rok i nie ukrywam – Pokemon Unite to gra do której powracam regularnie. Czasami na dzień, lub dwa, a czasami na kilka tygodnie, gdzie codziennie rozgrywam mecze.

Tak wyglądał mój ostatni rok w Pokemon Unite

Pełne wsparcie

Co mnie mocno zaskoczyło, to to, jak duże wsparcie dostał Poekmon Unite w ciągu ostatniego roku. Gra wyszła na telefony i tablety, więc nie króluje już wyłącznie na Switchu. Ostatnie mistrzostwa świata również odbywały się w Pokemon Unite i były mocno emocjonujące. Pokemon Company przeznacza pokaźne fundusze na promocję gry i jej rozwój.

W samej grze pojawiło się kilkanaście dodatkowych Pokemonów, którymi możemy grać, oraz kilkadziesiąt nowych skórek. Do avatara doszło kilkaset nowych ciuszków i ubrać, a gra cały czas obfituje w nowe eventy, sezony (a dzisiaj nawet doszła nowa mapa – celowo nie będę jej jeszcze omawiał i cały tekst jest napisany tak jakby jej jeszcze nie było).

Podstawy zostały takie same

Sam trzon gry obejmuje dokładnie te same podstawy co wcześniej – nadal zbieramy punkty i wrzucamy je do pierścieni. Nadal mamy Zapdosa, który całkowicie zmienia grę w jej ostatnich 2 minutach. Nadal mecze trwają dokładnie 10 minut (a szybkie mecze – 5 minut).

I tak jak już pierwszego dnia to było problemem, tak do dzisiaj nie został naprawiony… matchmaking. Nawet dzisiaj jest gorszy, bo łączy graczy mobilnych z tymi ze Switchami. Kara w rankedach jest niewspółmiernie duża jeśli byliśmy jedynym dobrym graczem, a pozostała część ekipy po prostu wyszła.

Menu zostało trochę poprawione, ale nadal na Switchu gra totalnie muli. Nadal też nie dodano w wersji Switchowej możliwości korzystania z ekranu dotykowego (jak to jest na tabletach, gdzie nagrody odbiera się niewiearygodnie szybko i sprawnie).

Jest potenszal

Ale Pokemon Unite w ciągu ostatniego roku zmieniło się. I to zmieniło bardzo dużo razy. Każdy z was może ocenić, czy te zmiany są dobre, czy nie – ale są. Jak żadna inna gra Pokemon, jest aktualizowna bardzo często i są wobec niej bardzo szerokie plany. Będzie grą, którą będzie się ogrywać przez lata – i to już teraz widać.

Ja nadal czerpię bardzo dużą przyjemność (a czasami bardzo dużą frustrację) grając w nią. I liczę na to, że kolejny rok przyniesie jeszcze więcej zabawy i możliwości, oraz…. poprawiony balans w grze 😀

Pokemon unite bliżej do Heroes brawlerów (pokroju Heroes of the Storm), niż klasycznej MOBA. Podoba się na pewno czas rozgrywki i budowanie buildów podobnie jak w wspomnianym HotS’ie. Gram sporadycznie, jak mam dostęp do switcha. Na pewno nie podoba mi się brak sterowania padem dla wersji na telefony, analogoczne do tego z switcha. Dodalbym to, bo w obecnych czasach dostepu do game passa etc., brak tej możliwości odtrąca graczy mobilnych. Sparowanie pada pozwoliłoby też na otwarcie tej gry na kolejny rynek – graczy PC pokrewnych tytułów, którzy mimo braku dostępności, zachwalali pokemon unite, nawet grając tylko na emulatorach androida.
No i oczywiście ważna sprawa: skopany system mmr w rankedach. Słabi gracze dostają za duży boost punktów, mimo przegranej. To doprowadzało do tak skrajnych sytuacji, że w masterze były osoby, które nie ogarniają w ogóle gry (tzw. Śmietniki).
Jeszcze jeden plus: rozgrywka w pokemon unite nie ma tak dużego efektu kuli śniegowej, jak to ma miejsce w innych grach. Wydarzenia z rotomem czy zapdosem dają szanse na comeback w grze.

˜ Szechem

W zyciu trzeba miec balans a w unite go ku*** nie ma xd

˜ Sower

a co tu dodać moba to moba. Sower dobrze powiedział w unite to balansu nie ma. Rzucił bym nawet, że lol ma lepszy balans :V

˜ Kondziu

decydowanie uboga lista komunikacji. Brakuje takich jak enemy missing left czy right lub wypier* od moich buffow z jungli

˜ Kowal

Po tym roku i toczeniu się do Mastera już drugi raz, zdecydowanie najbardziej marudzę na matchmaking, i ogromny impact Zapdosa na wynik meczu. Ten drugi problem jednak wylatuje dosłownie dzień po tym jak to piszę, przynajmniej częściowo (Theia Sky Ruins ma inne objective’y). Gryzie mnie też to, jak rosną koszty odblokowywania nowych postaci, szczególnie że bazowy zysk golda na tydzień to max 2100 sztuk, a licencje kosztują 14000. Ogólna dominacja bruiserów (All-Rounderów) w mecie też bywa irytująca, szczególnie gdy nieraz wykonują pracę innych klas lepiej od nich samych. Większość tych problemów da się rozwiązać, ale wiedząc jak bardzo narąbany jest team od balansu w TiMi, jestem dość sceptyczny.

˜ Thrumbo

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.