Nowe Pokemony jak politycy – znowu bardziej łączą niż dzielą, ale znam winowajców.

Jest nim GameFreak które w tym swoim durnym trailerze, który pokazuje wszystko, a jednocześnie nic. Dlaczego?

Kuraś napisał już newsa o nowych pokemonach. WyrmLord napisał swoją opinię. Ja dość ostro skomentowałem to na świeżo na moim facebooku, a intensywna dyskusja dzieje się na naszym kanale na naszym Discordzie. Wszystko przez ten ostatni trailer nowych Pokemon Scarlet i Pokemon Violet, który zostawia nas z większą ilością pytań niż odpowiedzi, ale dodatkowo dzieli fanów i ich teorie.

Kiedy dostaniemy te motory?

Jedną z bardziej gorących dyskusji są nowe Pokemony Legendy – Koraidon i Miraidon, które zostały spłycone do zwykłych motorów. Trwają zażarte dyskusje kiedy je dostaniemy, w jaki sposób będziemy je ulepszać i czy będzie można nimi walczyć od startu.

Nie znamy żadnej odpowiedzi na to pytanie. Trailer nie wskazuje nawet na to, czy motory będą naszą własnością, informuje tylko o tym, że „będziemy mogli się poruszać na >tych< Pokemonach”. Jakkolwiek to brzmi, fani zasugerowali się tym, że Pokemony dostaniemy na samym początku i będziemy mogli odblokowywać w nich dodatkowe opcje jak wspinaczkę, czy lot w trakcie naszej podróży.

Ja osobiście uważam (i nie jest to podparte niczym, prócz moją wieloletnią analizą marki Pokemon), że Legendarne „-raidony” dostaniemy raczej na początku gry, mniej więcej przed ujawnieniem „open worlda” i możliwością wspólnej gry ze znajomymi. Możliwe, że nie będziemy mogli posyłać tych Pokemonów do walki, tak samo jak nie możemy posyłać do walki Rotom Phona. Możliwe, że pełna moc tych Pokemonów odblokuje się po ukończeniu jednej ze ścieżek gry (o ścieżkach gry też będę pisał niedługo).

Mimo to, jestem przekonany, że dostaniemy je prędzej niż później, patrząc jak mocno promowane były na trailerze (i ile poświęcono im czasu) nie chce mi się wierzyć, że zostaną zatrzymane przed nami do samego końca.

Ale tego nie wiemy. I może się okazać coś totalnie innego niż sobie wyobrażaliśmy. Pamiętacie jak było z Sun/Moon? Nikt z nas nie podejrzewał, że Solgaleo i Lunala będą Legendami które ewoluują. Nadal więc możemy być mocno zaskoczeni.

Ale samo to, że GameFreak milczy w tej sprawie i nie rozwiewa wątpliwości na 3 miesiące przed wydaniem gry, jest zagraniem czysto marketingowym, który niestety dzieli teraz fanów w przestrzeni internetowej.

Natomiast nic tak nie podzieliło fanów jak dwa pozostałe punkty. Pierwszym z nich są:

Ścieżki fabularne

Pokemony zawsze były liniowe. Zawsze musieliśmy wykonywać aktywności w określonej kolejności, a wszystkie aktywności poboczne były tylko dodatkiem do naszych dwóch najważniejszych celów – Zdobycia Tytułu Mistrza Pokemon, oraz Skompletowania Całego Pokedexu.

Scarlet i Violet powiedziało nam w trailerze: „hej, ale będą jeszcze dwa inne główne cele gry” i fani Pokemon się zesrali.

Bo jakież to inne cele główne mogą być w Pokemonach, po których możemy powiedzieć – skończyłem grę Pokemon, ale nie zostałem mistrzem, ani nie skompletowałem Pokedexu?

Gotowanie? Breedowanie? Ukończenie szkoły? (bo w końcu zaczynamy od nauki w szkole)… ja osobiście nie wiem. I totalnie nic nie przychodzi mi do głowy. Nic tak super ważnego, że byłoby alternatywą do zbierania odznak czy kompletowania Pokedexa.

I dlatego bardzo się boję, że będzie to jakaś popierdółka, która zajmie jakieś 2-3 godziny, albo będzie wymagała totalnie dużo grindu, czy wykonywania powtarzalnych czynności. I że nie będzie to taka fajna alternatywa i że po wykonaniu tej innej ścieżki fabularnej nie zobaczę napisów The End i nie będę mógł z czystym sercem powiedzieć – Ukończyłem Pokemon S/V.

No dobra mam pomysł. Marzy mi się, żeby móc dołączyć do złej drużyny i być tym złym do samego końca. Ukończyć grę jako lider złego zespołu, który dopina swego i niszczy świat Pokemon. To by była dopiero alternatywna ścieżka fabularna nie wymagająca ode mnie kompletowania Pokedexa, czy zbierania odznak!

Pomarzyć można, prawda?

Ale dobra, wracając jeszcze do Legendarnych Pokemonów, naszła mnie refleksja, że być może alternatywną ścieżką będzie zwiedznie świata i zrozumienie historii tych legend. Wiecie, setki questów, które mają nam przybliżyć legendy i odpowiedzieć na zagadki związane z nimi. Taka bardzo fabularna przygoda, gdzie odznaki są totalnie nieważne, a liczy się odkrywanie bogatej historii świata i legendarnych Pokemonów. Może właśnie to będzie odblokowywać nam nowe umiejętności Pokemonów Motorów?

Ale tego nie wiemy i chcę, by było to jasne – to tylko moje gdybanie i marzenia.

Kolejność gymów

Trzecią rzeczą, na którą ja akurat tak totalnie nie zwracałem uwagi, ale inni fani Pokemon – tak, jest kolejność przechodzenia gymów w nowej grze (a raczej brak tej kolejności).

Dostaliśmy praktycznie oficjalną informację, że gymy nie będą się skalowały:

There is no set path to the Gyms. You can purposefully seek out a stronger Gym Leader, or you can simply stop by a Gym that happens to be located in a town you came across on your journey. This time, you get to plot your very own path along Victory Road.

https://scarletviolet.pokemon.com/en-us/news/the_story/

Wygląda więc na to, że możemy od samego początku podjechać naszym motorem do gymu na 60 levelu (oczywiście jeśli taki będzie) i próbować ubić go naszym starterem. Wiecie.. tak samo jak Legend of Zelda: Breath of the Wild pozwoliła nam od razu ubić Ganona na starcie. No ale nie do końca.

Bo tak jak w Zeldzie nie mogliśmy ubić Ganona po 5 minutach od uruchomienia gry, tak samo nie zrobimy tego w Pokemon S/V, bo zablokuje nas SAMOUCZEK, który zamknie nas w pseudo-wewnętrznym świecie i będzie kazał nam wykonywać aktywności które mają nas nauczyć grać.

Oczywiście to jest moje podejrzenie, ale mam wrażenie, że właśnie taka dowolność z gymami jest świetna. Jeśli pójdziemy nie tam gdzie trzeba, to dostaniemy wciry. I super. Nareszcie jakaś gra Pokemon, przy której trzeba mieć trochę pokory.

Jedno miasto na środku, więc z centrum będziemy szli w każdym kierunku.

Open world

Apropo „pseudo wewnętrznego świata” o którym pisałem przed chwilą – nowe Pokemony chwalą się że będą:

The Pokémon Scarlet and Pokémon Violet games, the newest chapters in the Pokémon series, are coming to Nintendo Switch later this year. With these new titles, the Pokémon series takes a new evolutionary step, allowing you to explore freely in a richly expressed open world.

https://scarletviolet.pokemon.com/en-us/gameplay/

I wiecie… pamiętacie Legends: Arceus co nie? Tam nikt głośno z GFu nie pisał, że to będzie open-world, tam wszyscy używali wyrazu „expeditions”. I my sobie sami wkręciliśmy że to będzie jedna wielka otwarta od razu mapa. Rzeczywistość pokazała, że są to obszary do których od razu nie możemy się zapuścić w dowolnej kolejności.

I teraz w Pokemon S/V, napisano o swobodnej eksploracji, ale nie łapiąc za słowa zastanawiam się, czy mimo to – obszary nie będą limitowane zdobyciem odznak albo przekroczeniem jakiegoś progu fabularnego, lub nie będą limitowane… tak po prostu jak w Swordzie i Shieldzie.

Terastalizatonamax-Z move

Nie będę się teraz wyżywał na nowej biednej mechanice, ale powiem tylko że MOIM ZDANIEM przypomina bardziej Dynamax niż Mega Ewolucje ze względu na to w jaki sposób będziemy zdobywać takie Pokemony. I tyle. Nic więcej teraz nie powiem, bo o mechanice po prostu gówno wiemy, ale pachnie bardzo tanim motywem.

Ah no i jeszcze grafika. Pamiętacie jak przy trailerach ze Sworda i Shielda oraz Legends: Arceus mówiliśmy sobie, że jeszcze mają tyle czasu i na pewno ją poprawią? A POPRAWILI? XDDD Oczywiście, że nie. I taką też zobaczymy tutaj. Biedną, nie pasującą do realiów 2022 lub w ogóle do realiów tego co można osiągnąć na Switchu.

Kupimy? Kupimy!

Ale z jakim bólem..

Ciężko jest być fanem Pokemona, kiedy sami twórcy mają go dalego w …

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.