Drukarka zamiast Switcha, kredki zamiast ekranu – The Pokémon Company International ma oficjalną stronę z dziesiątkami darmowych, drukowanych aktywności dla dzieci i fanów w każdym wieku. Testuję je od pewnego czasu z moim 3,5‑letnim synem i serio: to jest jeden z lepszych sposobów na pokonanie domowej nudy bez telefonu, a jednocześnie zostanie w pokemonowym klimacie.
Gdzie to znaleźć?
Wszystkie materiały są zebrane na oficjalnej podstronie: Pokémon Printable Activities.
Nie trzeba zakładać konta, nic kupować ani logować się – po prostu wybierasz arkusz, klikasz „Download” i drukujesz.
Co można wydrukować?
Strona działa jak małe centrum dowodzenia dla rodzica: wybierasz poziom trudności i typ zabawy. Wśród arkuszy są m.in.:
- Kolorowanki z ulubionymi Pokémonami – od prostych sylwetek po całe scenki; idealne na pierwsze kredki albo flamastry.
- Labirynty i ukryte obiekty – zadania „doprowadź Pokémona do celu” albo „znajdź ukryte przedmioty na obrazku”, świetne na ćwiczenie spostrzegawczości.
- Łamigłówki słowne: krzyżówki, wykreślanki, ukryte hasła z alfabetem Pokémon – dla starszych dzieci, które już ogarniają litery.
- „Who’s that Pokémon?” – zgadywanki z fragmentów sylwetek, gdzie trzeba rozpoznać stworka po uszach, ogonie czy kawałku pyszczka.
- Bingo z kartami Pokémon TCG – drukujesz plansze, tasujesz karty z talii i losujesz kolejne Pokémony; pierwsza linia wygrywa.
- Wycinanki 3D i puzzle papierowe – arkusze, które po pokolorowaniu i wycięciu składają się w trójwymiarową scenkę albo prostą układankę.
- Papierowe gadżety:
W praktyce wystarczy jedna sesja przy drukarce i masz materiał na kilka długich, deszczowych wieczorów.

Jak to wygląda w praktyce – test z 3,5‑latkiem
Na TikToku pokazywałem, jak odpalamy te arkusze u nas w domu: drukarka, kredki, klej i nożyczki robią całą robotę, a konsola i telefon w tym czasie leży grzecznie na półce.
- Dla 3,5‑latka najlepiej sprawdzają się proste kolorowanki, labirynty z grubą linią i wycinane zakładki – ma poczucie, że „robi coś sam”, a nie tylko koloruje gotowy obrazek.
- Bardziej skomplikowane rzeczy (puzzle, scenki 3D, bingo z kartami) zostawiamy na później – dzięki temu strona rośnie razem z dzieckiem, zamiast „skończyć się” po jednym weekendzie.
Największy plus: wszystko jest w pełni offline. Po wydrukowaniu można schować telefon, a dziecko dalej bawi się w świecie Pokémon – rysuje, wycina, dopasowuje, zgaduje. A ja sam świetnie bawię się z nim!
Dlaczego warto to ogarnąć?
Kilka powodów, dla których naprawdę polecam tę stronę:
- 0 zł za oficjalne materiały – wszystko wychodzi prosto od Pokémon Company, więc nie ma tu przypadkowych, średnio wyglądających fanartów. Nie są to też grafiki wygenerowane przez AI!
- Dobra mieszanka zabawy i „edukacji po cichu” – dzieci ćwiczą motorykę małą, koncentrację, litery i liczby, ale dla nich to po prostu czas z ulubionymi Pokémonami.
- Zakotwiczenie zajawki offline – jeśli dziecko zna Pokemony głównie z ekranu, takie papierowe zadania pokazują, że ten świat nie kończy się na telefonie.
- Skalowanie z wiekiem – maluchy biorą kolorowanki i proste zadania, starsze dzieci wchodzą w krzyżówki, wykreślanki, bingo z kartami czy bardziej złożone łamigłówki.
Jeżeli szukasz sposobu, żeby zostać w klimacie Pokémon, ale jednocześnie zrobić przerwę od elektroniki, to serio – wydrukuj kilka arkuszy z tej strony, dorzuć kubek herbaty i kredki, a domowa nuda ma spore szanse na natychmiastowy „run away”. Jedyna wada? Wszystko po angielsku. A NIE ! To zaleta! Syn od razu uczy się angielskiego!!!




















