LEGO i The Pokémon Company wreszcie oficjalnie pokazali pierwszą falę zestawów LEGO Pokémon – ale zamiast kolorowego „klockowego Kanto dla dzieciaków” dostaliśmy trzy ogromne, kolekcjonerskie modele 18+ z cenami, przy których wielu fanom opadła szczęka. Do tego dorzucono zestaw odznak z Kanto jako limitowany gratis oraz mini Pokémon Center jako nagrodę dla LEGO Insiders – i paradoksalnie to właśnie te małe dodatki podobają się społeczności najbardziej.
Jakie zestawy LEGO Pokémon zostały ogłoszone?
Pierwsza fala to trzy główne zestawy + jeden gratis przy zakupie:
- 72151 LEGO Pokémon Eevee
- 587 elementów
- cena katalogowa: 259,99 PLN
- statyczna, zbudowana z klocków figurka Eevee przeznaczona do ekspozycji (linia 18+), z możliwością regulacji pozy.

- 72152 LEGO Pokémon Pikachu & Poké Ball
- 2050 elementów
- cena katalogowa: 879,99 PLN
- ogromny Pikachu wyskakujący z otwierającego się Poké Balla, na czarnej podstawce w kształcie błyskawicy; na bazie umieszczono „25” jako numer w Pokédexie.
- model zaprojektowany typowo do postawienia na półce – dynamiczna poza bojowa lub siedząca, ale bez dodatkowych scenek czy interakcji.


- 72153 LEGO Pokémon Venusaur, Charizard and Blastoise
- 6838 elementów
- cena katalogowa: 2799,99 PLN
- gigantyczny set 18+ z trzema ewolucjami starterów z Kanto – Venusaur, Charizard i Blastoise zbudowane w formie osobnych, dużych modeli do ekspozycji.
- jeden z większych zestawów displayowych LEGO w ogóle, projektowany jako długi, wielogodzinny „projekt na kilka wieczorów”.


- 40892 LEGO Pokémon Kanto Region Badge Collection – Gift With Purchase
- 312 elementów
- darmowy dodatek tylko przy zakupie zestawu 72153 Venusaur, Charizard and Blastoise w LEGO Store / na LEGO.com, w okolicach 27 lutego – początku marca 2026 r., do wyczerpania zapasów.
- vitrynka z kompletem 8 odznak z Kanto (Boulder, Cascade, Thunder, Rainbow, Soul, Marsh, Volcano, Earth) zamykana zatrzaskiem inspirowanym Poké Ballem.
Dodatkowo LEGO zapowiedziało mini Pokémon Center jako nagrodę dla LEGO Insiders za 2500 punktów, również w bardzo ograniczonej dostępności.

Daty premiery i dostępność
- Wszystkie trzy główne zestawy LEGO Pokémon pojawią się 1 marca 2026 r., z wcześniejszym dostępem na Pokémon Day – 27 lutego – dla LEGO Insiders.
- Venusaur, Charizard i Blastoise (72153) są już dostępne w przedsprzedaży na LEGO.com, a badge collection 40892 jest przypięte jako gratis do tego zakupu w określonym okienku czasowym.
Pierwsza fala jest od początku pozycjonowana jako „Adults Welcome / 18+” – komunikacja LEGO i Pokémona jasno mówi, że to kolekcjonerskie modele displayowe, a nie klasyczne „playsety” dla dzieci.
Fani zachwyceni… głównie odznakami i Pokémon Center
W oficjalnych materiałach wszystko brzmi jak spełnienie marzeń AFOL-i i fanów Pokémon: ogromne modele, masy klocków, piękne zdjęcia plenerowe z Pikachu, Eevee i starterami z Kanto. Na papierze (i w liczbach elementów) cena „za klocek” wypada wręcz lepiej niż w wielu innych licencjach LEGO – ok. 0,09 EUR za element w wielkim secie z Kanto, czyli mniej niż np. w Star Wars czy Marvelu.
W praktyce jednak największy hype wśród ludzi budzą… małe rzeczy:
- Kanto Region Badge Collection – wielu fanów pisze, że to „jedyne, co naprawdę chcieli mieć”, ale od razu dopala ich fakt, że odznaki są zablokowane za wydatkiem 650 dolarów / euro na największy set.
- Mini Pokémon Center (Insiders Reward) – na Redditach LEGO/Legoleak pojawiają się komentarze, że to „najlepsze ujawnienie Pokémon” i że szkoda, że znowu jest limitowane do insiderowych punktów.
To dokładnie pokrywa się z tym, co pojawiało się na moim Discordzie w dość gorącej dyskusji – odznaki i PokeCenter nazwano „najlepszymi rzeczami” w całej linii, mimo że są najtrudniej dostępne.
Krytyka fanów: wygląd i ceny zestawów
Komentarze społeczności są bardzo negatywne – część osób cieszy się w ogóle z wejścia LEGO w markę Pokémon, ale ogromny segment społeczności krytykuje design i ceny.
Najczęstsze zarzuty to:
- „Pikachu wygląda dziwnie / robotycznie / coś z nim jest nie tak” – wiele osób nie może się przestawić na mocno klockową, segmentową bryłę, zwłaszcza przy cenie 200 dolarów. A ten pyszczek? Co jest z nim nie tak!?
- Trio starterów za 650 dolarów jest określane jako „out of touch” – ludzie wyliczają, że to poziom największych, kolekcjonerskich setów LEGO (Titanic, Wieża Eiffla), a tu dostajemy po prostu trzy figurki Pokémonów do postawienia na półce. Może lepiej by było je sprzedawać osobno jak zamek Hogwart?
- Część fanów LEGO broni ceny licząc „price per piece”, ale jednocześnie przyznaje, że cała linia jest wyraźnie celowana w bogatszych dorosłych kolekcjonerów, a nie w rodziny z dziećmi.
Na naszym Discordzie padły bardzo podobne reakcje:
- po pierwszych przeciekach była chwila ekscytacji („ale zajebiste, jeszcze jakby to były przypinki”), ale szybko przyszło otrzeźwienie, gdy pojawiły się pełne grafiki i ceny – „cooo, nie, to musi być fejur”.
- użytkownicy porównywali Pikachu z zestawów LEGO do wcześniejszych modeli MEGA i stwierdzili wprost, że pikselowy Pikachu albo MEGA figurka wyglądają lepiej, a do tego wcześniejsze zestawy były bardziej „ruchowe” i nastawione na zabawę.
- kiedy wyszły ceny, padł komentarz, że oczywiście drożej będzie w polsce i że „dwa małe zestawy, których nie da się kupić, jak nie kupujesz tych drogich”.
„Tragedia. Widać że te zestawy powstały dla dorosłych a nie dla dzieci. Same figurki bez zabawy i interakcji tylko postaw na półkę i oglądaj. Idealnie dla skalperow którzy kupią wszystko za miliony monet. Nie dla zwykłych ludzi którzy chcieliby się pobawić pokemonami z Lego.
ja – vulpister
Totalnie to poszło nie w tym kierunku co trzeba.”
W dyskusji przewijały się też inne uwagi:
- „Jedynie Eevee fajny – ale nie za 260 zł, skoro w tej cenie są już wypasione zestawy Technic z autem.”
- „Celowanie z Pikachu i Eevee w zestawach +18 to nieporozumienie – to maskotki dla dzieciaków, a nie modele gablotowe dla dorosłych.”
- „Trio z Kanto powinno być rozbite na trzy osobne zestawy, które można połączyć, a nie jeden moloch za 650.”
Na Redditach LEGO i Nintendo pojawia się podobna narracja: LEGO w ostatnich latach „przyzwyczaiło się” do ogromnych, drogich setów dla dorosłych, więc cena nie szokuje AFOL-i, ale jest kompletnie oderwana od oczekiwań typowego fana Pokémon, który liczył na coś bliżej serii Mario, z interaktywnymi planszami, budynkami, minifigami i mniejszymi cenami wejścia.
Co z tego wyjdzie? No przecież wiemy! Zestawy zejdą na pniu i będą praktycznie niedostępne dla zwykłego użytkownika! Hajs popłynie jak szalony!




















