|
|
"Pi-kahuna"
Japoński tytuł: 069 - Surfing Pikachu?! Goal to Get!
Angielski tytuł: 067 - The Pi-kahuna
Co to za Pokémon?
Wycięte sceny: Brak
Pomyłki: Brak
Wydarzenia:
*Nic ważnego.
Ocena: 5
.
|
Ash, Misty i Brock biegną przez drogę, prowadzącą wzdłuż morza. Nagle zauważają wielki korek drogowy, w którym wszyscy kierowcy wydają się być podenerwowani. Oczywiście interweniuje Oficer Jenny i już po chwili wszystko wraca do normy. Nasi przyjaciele pytają się jej, dlaczego tak wielu ludzi zmierza na plażę, na co ona odpowiada im o wielkiej fali, nazywanej przez serferów Humunga Dunga, której pokonanie udało się tylko jednej osobie ponad 20 lat temu, a nosił on imię Jan. Jego flaga jest widoczna do tej pory na czubku wielkiego klifu.
Ash trąca swojego Pikachu, który zauważył innego Pikachu, znacznie starszego, siedzącego na klifie niedaleko od nich. Gdy żółta mysz patrzyła na ocean, jej ogon zaczął świecić na niebiesko. Mężczyzna, który pod niego podchodzi mówi, że to rzeczywiście duża fala, ale jednak nie ta właściwa. Ash tymczasem próbuje ćwiczyć serfowanie, ale niestety fale przewracają go i poniewierają. Chłopak ląduje twarzą w wodzie, kiedy podpływa do niego mężczyzna, którego już widzieliśmy, z Pikachu na czubku deski i wyciąga go z powrotem na jego deskę. Ash nałykał się sporo wody, więc nieznajomy i jego Pokémon, noszący imię Pooka, zabrali go do siebie. Kiedy Ketchum dochodzi do siebie, poznaje swego wybawcę, który ma na imię Victor. Ten jednak wszystkie zasługi przypisuje swojemu Pikachu, który ponownie siedzi na klifie, patrząc w ocean. Podbiega do niego Pikachu Ash'a i obydwa stworki zaczynają ze sobą rozmawiać. Zespół R widząc dwie żółte myszy, postanawia je złapać. W domku tymczasem Victor opowiada naszym przyjaciołom o Pooce, który jest niezwykłym Pokémon'em, ale może wszystko po kolei.
Victor był jeszcze małym chłopcem, idolem wszystkich serfujących nastolatków był właśnie Jan. Każdy w jego wieku chciał być takim jak on. Pewnego dnia pojawiła się informacja o nadchodzącej wielkiej fali, nazwanej później Humunga Dunga. Jan bez najmniejszych oporów postanowił ją zdobyć, na dowód tego wtykając chorągiewkę na czubku skały, wystającej z morza na wysokość kilkunastu metrów. Tak też się stało, a czyn ten umocnił tylko postać Jana na kartach historii. Serfer wychodząc z morza podszedł do niego i powiedział doń: "Hej, ty też tak potrafisz!". Słowa te utkwiły w głowie Victora i spowodowały, że ten postanowił poświęcić swe życie dla serfingu. Dwadzieścia lat po wyczynie Jana sam spróbował pokonać falę, ale nadaremnie. Po porażce miał zamiar nigdy więcej nie serfować, kiedy poznał Pooka. Nie wie on skąd się wziął. Wie na pewno, że przyniosło go morze, bo spotkał swojego Pikachu, gdy ten bezradnie dryfował na jakimś skrawku drewna. Od tej pory obydwaj stali się wielkimi przyjaciółmi, trenując zajadle i pokonując każdą większą falę, jaka się pojawiała. Pooka na dodatek jest o tyle niezwykły, że nie tylko potrafi serfować, ale jego ogon świeci, kiedy zbliża się większa fala. Co dwadzieścia lat Humunga Dunga pojawia się na wybrzeżu. Dwadzieścia lat temu poległ, tym razem jednak nie da się !!! Kiedy serfer kończy opowiadać swoją historię, daje się słyszeć wołanie o pomoc dwóch elektrycznych myszy.
Wszyscy wybiegają na zewnątrz, by zauważyć łódź Gyarados'a, która wciąga przy pomocy dwóch rąk Pikachu do środka. Następnie pojawia się Zespół R i mówi swoje motto, by po chwili odpłynąć. Nagle pojazd natyka się na Gyarados'y, które co roku o tej prze składają tu swoje jaja. Wodne węże przy pomocy Hyper Promienia unieszkodliwiają trio, wysyłając ich w przestworza i niszcząc łódź. Szklany pojemnik z Pikachu, rozpada się, a obydwa Poki spadają do wody. Na szczęście pojawiają się nasi przyjaciele w motorówce. Ash przy pomocy Bulbasaur'a łapie swojego pupila, tymczasem Pooka wpada do wody, ale na szczęście ratuje go z opresji Victor. Kiedy Pooka znajduje się już na desce, cały pokrywa się niebieską poświatą. To ona, Humunga Dunga zbliża się i widać ją już na horyzoncie. Na brzegu Oficer Jenny apeluje do wszystkich, aby wyszli z wody. Ash, Misty i Brock, którzy dotarli już na ląd, martwią się o swojego nowego przyjaciela, gdyż nigdzie nie mogą go zauważyć. Nagle na szczycie fali zauważają go. "Gigant" niesie go w kierunku skały, a gdy jest tuż obok niej, wbija w nią swój proporczyk, tuż obok flagi Jana. Tłumy na lądzie wiwatują. Gdy już fala rozbija się o brzeg, a Victor i Pooka wychodzą z wody, serfer podchodzi do dwójki dzieci, trzymających deski i mówi im to samo, co czterdzieści lat wcześniej usłyszał od Jana: "Hej, ty też tak potrafisz!". Ash i jego towarzysze uśmiechają się do siebie.
Tego wieczoru, gdy wszystko już ucichło, po opustoszałym morzu słychać jeszcze czyjeś wołanie, to Zespół R, który utknął na czubku jednej z morskich skał, a wokół niej krąży grupa Gyarados'ów. Cóż, nie łamcie się, w końcu Pokémon'y odpłyną, nie mogą przecież pływać w kółko bez końca. Prawda ??
Powrót
|
|
|