obrazek
4ever | Heroes | Chat | Forum | Oekaki | Pokédex | TOPlista | Nabór | Kontakt

"Pokémon'owy Paparazzi"


Japoński tytuł:
055 - Shutter Chance Pikachu

Angielski tytuł:
053 - Pokémon Paparazzi

Co to za Pokémon?

#110 - Weezing

Wycięte sceny:
Brak

Pomyłki:
Brak

Wydarzenia:
*Todd dołącza się do Ash'a i reszty.

Ocena:
    5

.

    Ash i reszta jego przyjaciele zrobili sobie małą przerwę, siedząc nad rzeką i jedząc kulki ryżowe. Tymczasem z pobliskich krzaków ktoś ich obserwuje, wysuwając przy tym obiektyw aparatu i starając się zrobić zdjęcie Pikachu. Ash zauważa błysk i wpada w panikę, robiąc rumoru, że ktoś chce ich zabić. W wyniku rumoru kulka ryżowa wpada do rzeki, a Togepi zaczyna płakać.

    Ash w ramach wytłumaczenia wysyła Squirtle'a i prosi go o oblanie wodą krzaków, gdzie ulokował się domniemany zabójca. Jak się okazuje, tym kimś był chłopak o imieniu Todd, który starał się tylko zrobić zdjęcie Pikachu do jednej z gazet, którą oczywiście pokazuje. Na jednym ze zdjęć widnieje Aerodactyl, który starał się pożreć Ash'a w Kanionie Przodków i na którym znajduje się sam trener z Alabastii. Ketchum nie może zrozumieć, dlaczego mimo, że to on jest na zdjęciu, to Todd stał się sławny. Fotograf zaprasza naszych bohaterów na naleśniki do siebie. W domku demonstruje im swoje najlepsze zdjęcia i przedstawia swoje cele. Otóż Todd chciałby zostać najlepszym fotografem Pokémon'ów. Stara się on też zrobić zdjęcie Pikachu, ale elektryczna mysz wydaje się być spięta, a gdy pada flash, Pikachu wyzwala z siebie elektryczność, bojąc się. Ash proponuje, że może zrobił by zdjęcie innemu z ich Poków, ale ten odmawia, upierając się przy żółtej myszy. Przypomina sobie przy tym dwójkę staruszków, którzy bardzo go o to prosili. Tymczasem w domku leżącym nieopodal, Zespół R, który okazał się być wspomnianą wyżej starszą parą, planującą złapać Pikachu. Dla pewności pytają się Meowth'a, czy ten Todd jest rzeczywiście tak dobry jak mówił, a koci Pokémon potwierdza, podpierając się przy tym artykułem z gazety, w której pisze, że jest najlepszy w łapaniu Pokémon'ów.

    Ash postanawia udać się na krótki spacer wraz z nowym znajomym, jednak Todd nadal próbuje złapać w obiektywie żółtą mysz. Ta z kolei ciągle ucieka, będąc zbyt przestraszoną. James i Meowth ledwo skończyli kopać pułapkę w ziemi, i przykryć ją liśćmi, gdy zauważa ich Todd. Fotograf podbiega doń, informując, że jeszcze nie udało mu się wykonać zamówienia, trio proponuje mu, by przyczaił się w krzakach i poczekał na nadchodzącego Ash'a i Pikachu. Tak też się dzieje i o dziwo Jessie i James'a, Ketchum wpadają do dołka. W jeszcze większe zdziwienie wprawia ich fakt, że Todd zamiast dorwać Pikachu, pobiegł po linę. Meowth jeszcze raz sprawdza artykuł, gdzie w rzeczywistości pisało "najlepszy w łapaniu Pokémon'ów ... na kliszy". Kara za niedopatrzenie była bolesna. Dół okazuje się nie być zwykłym dołkiem, a kiedy Ash stara się z niego wydostać i obsuwa się na dół, wybijając dziury jeszcze w kilku poziomach. W końcu wpada do rzeki, płynącej w jakimś kanale. Todd schodzi za nim, a następnie poleca im jak najszybciej się czegoś złapać, gdyż zmierzają w kierunku wodospadu. W ostatnim momencie fotograf podaje Ash'owi swój aparat na statywie i ratuje go przed spadnięciem. Nieoczekiwanie pojawia się Zespół R i stara się porwać Pikachu. Ash wpada na pewien pomysł, zdejmuje aparat ze statywu, wisząc nadal nad wodospadem, a następnie prosi Zespół R o uśmiech. Oczywiście Jessie i James przyjmują dogodną pozycję, gdy nagle zauważają, że zbyt długo trzymali bombę, która wybucha. Reszty dzieła dopełnia Bulbasaur. Trio wpada do rzeki i zostaje poniesione ku kolejnemu wodospadowi.

    Todd pomaga Ash'owi, wyciągając go na stały grunt, a kiedy Misty i Brock przybiegają na miejsce zdarzeń, zastają ich zachowujących się jak dobzi przyjaciele. Cóż, wszystko dobre, co się dobrze kończy. Ash i jego towarzysze ruszają w dalszą drogę, a Todd dołącza się do nich. Tak więc w powiększonym składzie spotkamy ich już w krotce ...

 

Powrót

Kopiowanie Materialów ze strony bez zezwolenia autorów - ZABRONIONE!