obrazek
4ever | Heroes | Chat | Forum | Oekaki | Pokédex | TOPlista | Nabór | Kontakt

Odcinek 279 "Zepsół R! Koniec tych kłopotów!"

Ash i reszta grupy wędrowała spokojnie przez las, gdy nagle May, jak to zwykło leżeć w jej naturze, zaczęła narzekać na zmęczenie. Po chwili odpoczynku Masato stwierdził, że Poke-Navi wskazuje leżące w pobliżuj Poke-Center. Dziewczynka chce biec, ale Brock chwyta ją za rękę. May zaczyna krzyczeć i wtedy hodowca Pokemon puszcza ją, co w rezultacie kończy się upadkiem na drzewo. Niespodziewanie początkująca trenerka krzyknęła znowu. Wszyscy zaciekawienie podbiegli sprawdzić co tym razem spowodowało niezadowolenie. Ich oczom ukazała się strzała z kawałkiem siatki. Wszyscy zgodnie stwierdzili, żeby zabrać to do PC i udali się w jego kierunku.

W budynyku jak zwykle Brock zachwycał się pięknem Joy, gdy May nieco skołowana stwierdziła, że Joy wygląda tutaj tak samo jak ta z Oldale. Joy wyjaśniła, że w jej rodzinie takie nienormalne podobieństwo jest już normalne, oraz iż nie ma się co dziwić, gdy w następnych miastach spotkają kolejne Siostry Joy. Wtem do Centrum wpadła Oficer Jenny. Brock zmienił swój obiekt zainteresowań, a May znowu zaczęła się zastanawiać nad możliwością znajdowania się Jenny w dwóch miejscach jednocześnie. Na szczęście policjantka wyjaśniła sprawę podobnie jak Joy, a następnie spytała, czy nie widzieli nigdzie śladów kłusownika. Ash przypomniał sobie nagle o znalezisku na pniu i pokazał jej strzałkę, o którą May się ukuła. Jenny rozpoznała przedmiot, jako jedną z pułapek kłusownika i natychmiast poprosiła naszych przyjaciół o wskazanie miesca, gdzie ją znaleźli.

W tej samej chwili Zespół R bacznie przyglądał się całemu zajściu, siedząc na pobliskiej górze i ponownie planował kolejną pułapkę w celu złapania Pikachu. Gdy tak dyskutowali Meowth podniósł się w przypływie ambicji i tracąc równowagę, runął do tyłu w dół zbocza. Gdy już doszedł do siebie, dały mu się słyszeć głosy Pokemon'ów. Podszedł więc do dziwnie wyglądających zarośli i odnalazł klatkę, wyładowaną obolałymi Ekans'ami. Z rozmowy z nimi wynikało, że zostały przez kogoś złapane i proszą Meowth'a o pomoc. Cóż ma biedny począć ? Meowth zbliżył się do klatki, ale gdy tylko chciał ją otworzyć swoim pazurem, poraził go prąd. Chwię potem na dół zeszli także Jessie i James na swoich Pokemon'ach. Kiedy zauważyli klatkę, bez wahania odważyli się pomóc. Przecież Arbok też kiedyś był Ekans'em i to głównie dla niego pragną swój cel urzeczywistnić. Jessie rozkazuje Arbok'owi przetopić klatkę jadem, ale atak jest nieskuteczny. James także chce spróbować, dlatego wydaje Weezing'owi poleceniu ataku śluzem. Zanim jednak udaje mu się tego dokonać, pojawia się Fearow i atakuje na Poki Zespołu R.

Tak samo niespodziewanie jak latający Pokemon pojawil się jeep, w którym jeździł właściel Fearow'a. Po krótkiej wymianie zdań zauważają, że do samochodu także jest przyczepiona klatka, a w niej znajduje się gromada Koffing'ów. Zespół R wpada w złość, widząc jak Arbok i Weezing płaczą za swoimi ziomkami. Wtem Ryou oznajmia, by także Jessie i James oddali mu ich Poki, gdy odmawiają, kłusownik rozkazuje Fearow'owi atakować. Oczywiście dwa Pokemon'y bronią się, lecz bezskutecznie. W końcu, gdy Fearow próbuje zaatakować dziobem, Arbok łapie go ogonem i trzyma, dopóki Ryou nie odwołuje swojego partnera. Kłusownik nie poddaje się, aby pozbyć się intruzów wybiera Pupitar'a i wywołuje piaskową burzę, która wysyła Jessie i James'a wraz z Pokemon'ami poza choryzont. Ekans'y i Koffing'i wzdychają zrezygnowane.

W tym czasie Ash i reszta paczki razem z Jenny poszukują śladów kłusownika. Masato odnazjduje odciski opon, a gdy policjantka stwierdza, że to prawie na pewno samochód Ryou, Ash uwalnia Taillow'a, aby pomógł im szukać. W tym czasie Zespół R dochodzi do siebie w leśnej gęstwince i bynajmniej, wcale nie są zadowoleni z przebudzenia. W okół nich znajdują się wściekła Beedrill'e i Kakuna. Zaczynają uciekać i gdy już mają paść ofiarami os, z krzaków wychodzi Cacnea i przy pomocy igłowych pocisków odstrasza oponentów. Zespół R w ramach podziękowania wręcza Pokemon'owi paczkę ciasteczek, a następnie biegną w kierunuku, gdzie odjechał Ryou. Taillow także odnalazł przestępce i wrócił do swojego właściciela, by złożyć doniesienie. Tymczasem kłusownik oddalał się, gdy na jego drodze pojawił się Arbok. Ryou już chciał go złapać, gdy wtem z innej strony chmara dymu zasłoniła widoczność. To Weezing !!! Gdy Fearow i jego trener są w trakcie usuwania dymu, Meowth przy pomocy swoich pazurów chce otworzyć klatkę. Znosi przy tym ogromne męczarnie, gdyż konstrukcja jest pod napięciem, ale w końcu udaje mu się. Wszystkie Ekans'y i Koffing'i są wolne.

Widząc to Ryou wkurzył się nie na żarty. Już miał zamiar użyć w ich kierunku broni, gdy wspólny atak Arbok'a i Weezing'a wytrącił mu ją z rąk. Wówczas wyrzucił do walki Pupitar'a, który natychmiast ewoluował w Tyranitar'a. Tego Pokemon'a nie może pokonać ani Arbok, ani Weezing, ani też Wobbuffet, którego Jessie wysłała specjalnie, by pokazał swoje zdolności. Tyranitar w przypływie furri strzela hyper promieniami wszędzie, gdzie popadnie, wywołując przy tym eksplozje, które są dosłyszalne dla Ash'a i reszty paczki, nie zdającej sobie nawet sprawy, do jak słusznej walki stanęli Jessie, James i Meowth. Zespół R podnosi się tymczasem i stara nakłonić Ekans'y i Koffing'i do ucieczki. Gdy to nie skutkuje, rozkazują Arbok'owi i Weezing'owi uciekać razem z ich pobratyńcami. Dwa Pokemon'y początkowo odmawiają, jednak w końcu ulegają prośbą, odchodzą w kierunku lasu, gorzko płacząc. Ryou nie poddaje się jednak tak łatwo, rozkazuje Tyranitar'owi znów zaatakować, gdy Meowth rzuca mu się na twarz i drapie go, uniemożliwiając wystrzelenie promienia. Tyranitar dalej walczy, w końcu w obronie trujących Poków stają także Jessie i James, pełni poświęcenie także zostają znokautowani. Ryou śmieje się, czując smak zwycięstwa, nie przestaje polowania mimo, iż proszą go o to leżący i obolali Jessie i James. Odchodzi w kierunku, w którym uciekły stworki.

Gdy kłusownik wychodzi z pomiędzy drzew, wpada prosto na Ash'a i resztę paczki. Ryou nie daje za wygraną, ale zanim uwolnił Poka, już Growlithe i Pikachu powstrzymują go jeden po drugim. Atak Growlithe'a nokautuje do parteru przestępce, który następnie zostaje zaaresztowany przez Jenny. W tej samej chwili, trzej przegrani a zarazem zwycięscy odchodzą w kierunku zachodzącego słońca. Wspominają czasu, gdy jeszcze Arbok i Weezing byli z nimi, gdy z kępy krzaków wyskakuje Cacne'a i trzyma w rękach torbę z ciastkami, ktorą dostał. James schyla się i pomaga stworkowi wyjąć ciasteczko. Wdzięczny Cacne'a zgadza się zostać jego Pokemon'em. Nowy właściciel pragnie uściskać swojego Pokemon'a, ale zamiast tego czuje wbijające się w szyje kolce. Cóż, Zespół R na pewno nie zapomni nigdy swoich starych przyjaciół, ale teraz z nowym członkiem w drużynie ponownie można próbować ukraść Pikachu !!!

Powrót


Kopiowanie Materialów ze strony bez zezwolenia autorów - ZABRONIONE!