obrazek
Heroes | Chat | Forum | Oekaki | Pokédex | TOPlista | Nabór | Kontakt

Odcinek 274 "Nowy świat! Nowa Przygoda!"

Zaczyna się kolejny piękny dzień, tym razem jednak w regionie Hoenn, gdzie młoda dziewczyna o imieniu May jedzie złożyć wizytę przyjacielowi jej ojca - Profesorowi Birch'owi, w jego laboratorium. Jej głównym celem jest oczywiście jak w wypadku każdej dziesięcioletniej osoby w tym rejonie otrzymanie swojego pierwszego Pokemon'a. Gdy wjeżdża do lasu, dziki Duskull przelatuje jej przed oczyma, co wprawia dziewczynę w ogromne przerażenie. May krzyczy, a następnie spada z roweru, zatrzymując się na drzewie. Pokemon odlatuje, gdy przyszła trenerka, cała obolała zbiera się ponownie do drogi. Pedałując dalej dociera do klifu, skąd widzi całe Littleroot Town. Na tle lazurowego morza wpływa do portu statek z Kanto.

Na łodzi siedzi trzynastoletni chłopak - Ash Ketchum z Alabastii, który martwiąc się nad stanem swojego przyjaciela - Pikachu, który po ostatniej przeprawie z Zespołem R nie jest w najlepszym nastroju. Na tym samym statku płyną Jessie, James i Meowth. W końcu łódź dobija do portu i Ash opuszcza kajutę, trzymając słabego i ledwo zipiącego Pokemon'a. Wychodzi na ląd i stara się dowiedzieć, gdzie może znaleść jakiś port, ale jedyną odpowiedzią jaką słyszy jest informacja, że w mieście nie ma żadnego Poke-Center. Zdesperowany postanawia zadzwonić do Laboratorium Birch'a, ale zamiast profesora odbiera jego student, który mówi, że jego pracodawcy nie ma w tej chwili w laboratorium, ale jeżli Ash poczeka w porcie, być może uda się pomóc Pikachu.

Chłopak siada na pobliskiej ławce i czeka, a czas płunie nieubłagalnie, co oczywiście działa na niekorzyść dla jego małego przyjaciela. Nagle, z piskiem opon przybywa Birch w swoim terenowym jeep'ie. Gdy Ash pokazuje mu Pikachu, doktor stwierdza, że jest to naprawdę ciężki przypadek i nie ma czasu do stracenia. W związku z tym zabiera go do samochodu i razem udają się do Laboratorium. W czasie jazdy profesor zauważa, iż u Pikachu wystąpiło całkowite rozładowanie, mówiąc prościej, Pokemon nie jest w stanie wykorzystać w żaden sposób prądu, który zgromadził. Choroba ta występuje z powodu rozmagnetyzowania. W końcu obydwoje docierają na miejsce i zaczynają przeprowadzać zabieg, przy którym asystuje pomocnik profesora. Birch spróbuje namagnetyzować Pikachu przy pomocy dwóch magnesów. Niestety, elektryczna mysz wydaje się nie lubić doładowarki. Machina nagle eksploduje, a Pikachu udaje się uciec przez otwarte okno. Birch i Ash wybiegają na zewnątrz z zamiarem złapania elektrycznej myszy. Asystent profesora wydaje się być nieco zaniepokojony tym, że Birch zabrał wszystkie trzy Pokeball'e ze starterami, ale profesor informuje go, by poprosił May, gdy przybędzie, aby trochę poczekała.

Całemu zdarzeniu z baczną uwagą przygląda się Zespół R i w końcu postanawia ruszyć za Ash'em i Birch'em, który szukając razem z chłopcem wyjaśnia mu przyczyny eksplozji. W końcu obydwoje rozdzielają się by pszyśpieszyć poszukiwania. Kilkanaście metrów dalej May dociera do laboratorium na swoim rowerze, ale asystent profesora oznajmia jej, że nie zastała nikogo prócz niego. Dziewczyna ingnoruje prośby o zostanie w laboratorium, rusza do lasu w celu znalezienia nowej przygody. W tym samym czasie zarówno Ash, jak i Birch z coraz większym niepokojem szukają Pikachu. W pewnym momencie profesor ześlizguje się z urwiska i spada na śpiącego Poochyena. Pokemon budzi się i po chwili zwołuje swoich towarzyszy, którzy nie wydają się być przyjaźnie nastawieni. Birch biega chwilę w koło drzewa, aż w końcu wspina się na nie i zdesperowany nawołuje o pomoc. Los chciał, że akurat obok przejeżdżała May, która zgodziła się pomóc potrzebującemu. Wybrała jeden Pokeball i ... z kuli wyszedł Mudkip. Pokemon nieco nie w formie, na polecenia urzycia Water Gun, atakuje najpierw May, a dopiero później trzy Poochyena. Zmoczone i zrezygnowane Poki uciekają, a Birch wspina się na klif, dziękując dziewczynce za pomoc.

Ash tymczasem nadal nie może znaleść Pikachu. W końcu natrafia na niego, Pokemon jednak nie poznaje jego twarzy i atakuje właściciela. Wszystkiemu przygląda się Birch i May, którzy zdążyli już przeczesać spory kawałek okolicy, podobnie jak Ash. Gdy decydują się podejść bliżej, Pikachu ucieka z rąk trenera i spada w przepaść. Na szczęście Ash nie tracąc zimnej krwi, zdesperowany szkacze za swoim przyjacielem i w locie, łapiąc Pikachu, udaje mu się także schwytać wystający konar. Birch i May zrzucają chłopcu linę i pomagają mu wydostać się. W czasie wspinaczki Pikachu cały czas zachowuje się nerwowo. W końcu udaje się im wydostać, a elektryczna mysz najwyraźniej odzyskała przytomność, bo w ramach przeprosin, liże swojego pana po ręce. Birch proponuje wracać i dokończyć kurację, ale nagle daje się słyszeć znajme motto. To Zespół R i jego nowa maszyna !!! Tym razem robot wygląda jak wielka bateria, która już po chwili zaczyna wyciągać mechaniczne ręce po Pikachu. Ash stara się nie dopuścić do tego, jednak nic nie może wskurać. Machina chwyta Pokemon'a z dwóch stron i rozpoczyna absorbować elektryczność. Tak przynajmniej wydawało się Jessie, gdy ciągneła za dźwignię. W rzeczywistości jednak, prąd został dostarczony do Pikachu, a co za tym idzie, Pok został naładowany. Zdrowy i dodatkowo wzmocniony, Pikachu natychmiast atakuje, co niestety źle się kończy dla roweru May, stojącego w pobliżu. Elektryczny atak jest na tyle silny, że udaje mu się wysadzić w powietrze gigantyczną baterię z Zespołem R.

Jakiś czas później w laboratorium, gdy cała sprawa już ucichła, Ash i Pikachu zmęczeni wszystkim przygodami usnęli w swoim pokoju. May, nieco poddenerwowana stratą roweru pragnie przynajmniej dowiedzieć się, czy z Pikachu wszystko w porządku. Gdy zagląda do pomieszczenia i widzi Ash'a i jego Pokemon'a śpiących, całkiem przechodzi jej złość. Zauważa jak obydwoje są bliskimi i dobrymi przyjaciółmi, i zastanawia się, czy jej także udało by się tak zaprzyjaźnić z jej Pokemon'em. Następnego ranka Birch pozwala May wybrać jej pierwszego Pokemon'a. Następnie bierze trzy kule, które leżą na stole i zaczyna prezentację. Pierwszy wychodzi Treeco, który dla Ash'a wydaje się być całkiem spoko, ale dziewczynka trochę się go boi. Drugi wypada Mudkip, z którym May ma troszkę mokre wspomnienia. Ostatnim Pokemon'em do wyboru jest Torchic. Ash'owi ten Pok się podoba, także jego nowa przyjaciółka decyduje się na jego wybór. Następnie Birch wręcza jej Pokedex i 6 pustych Pokeball. Ash gratuluje jej zostania trenerką i życzy jej wszystkiego dobrego na nowej drodze. Dziewczynka dziękuje, jednak wewnątrz nie jest pewna, czy zostanie trenerką Pokemon jest jej największym marzeniem.

Następnego ranka Pikachu i Torchic bawią się przed laboratorium. Ash śmieje się, a następnie stwierdza, że obydwa Pokemon'y zostaną chyba najlepszymi przyjaciółmi. May jest nieco niepewna tego zdania, bardziej martwi ją w tej chwili fakt straty roweru. Po śniadaniu Ash i May żegnają się z Birch'em, który daje im ostatnie wskazówki odnośnie Ligi Hoenn. W końcu przychodzi moment odejścia i chłopak z Alabastii, wraz z jego nową przyjaciółką i Pikachu rozpoczynają swoją podróż. Kierunek - Oldale Town!!!

Powrót


Kopiowanie Materialów ze strony bez zezwolenia autorów - ZABRONIONE!