Pamiętniki z Warszawy

Jestem teraz kilka dni na wyjeździe szkoleniowym w Warszawie i muszę przyznać, że jest to dość specyficzne miasto. Na co dzień mieszkam w Poznaniu, który zawsze wydawał mi się dużym miastem. W porównaniu z Warszawą jest to jednak zapyziała dziura.

WP_20150514_17_37_53_Pro

W Warszawie zdążyłem już spotkać:

  • Największą reklamę Wiedźmina 3 w Polsce
  • Najdziwniejszy kościół plenerowy przed stacją metra
  • Najbardziej obsrany kibel w galerii handlowej
  • Największe stężenie knajp i pubów na jednej ulicy w okolicy

WP_20150514_18_02_57_ProInne spostrzeżenia z Warszawy:

  • W Warszawie chyba wszyscy palą papierosy
  • W Warszawie jest chyba więcej obcokrajowców niż Polaków
  • W Warszawie jest zdecydowanie za dużo ludzi.
  • W Warszawie każdy próbuje ci coś sprzedać/wcisnąć
  • W Warszawie co chwile ktoś coś od ciebie chce i często nie są to pieniądze
  • Większość warszawiaków nosi na uszach słuchawki (z których nie zawsze leci muzyka) tylko dlatego, żeby ich nikt nie zaczepiał
  • Warszawa jest bardzo głośna (a zwłaszcza w nocy) to też powód odnośnie słuchawek
  • W metrze 90% podróżujących jest zapatrzona w swój smartfon
  • W Warszawie można spotkać dużo dziwnych i różnych ludzi.

Co by tu nie mówić, to Warszawa nie jest wcale takim złym miastem. Jest stolicą, największym miastem w Polsce. Spędzenie tu kilku dni jest zdecydowanie ciekawym doświadczeniem, ale raczej nie mógłbym tu mieszkać na stałe.

5 thoughts on “Pamiętniki z Warszawy

  1. „W Warszawie jest chyba więcej obcokrajowców niż Polaków”

    Nie wiem jak w Poznaniu, ale na przykładzie Lublina to staje się codziennością. Nie tylko Ukraińcy, zdarzą się też ludzie z Erasmusa czy dalekowschodniej Azji. Polacy albo wyjeżdżają zagranicę, albo zwyczajnie na zachód Polski.

    „Większość warszawiaków nosi na uszach słuchawki (z których nie zawsze leci muzyka) tylko dlatego, żeby ich nikt nie zaczepiał”

    Jakoby był to ewenement :d

    „Spędzenie tu kilku dni jest zdecydowanie ciekawym doświadczeniem, ale raczej nie mógłbym tu mieszkać na stałe.”

    IMHO tu jest pies pogrzebany. Te mniejsze miasta mają coś takiego w sobie – nie ma takiego „chaosu” jak w Wawie. Kończę trzeci rok studiów w Lublinie i jak początkowo rozważałem robienie magisterki w Warszawie, tak teraz jestem święcie przekonany, że do stolicy zwyczajnie nie opłaca się jechać – nie tylko pod względami finansowymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *